Polska wersja

Dzień wagarowicza >   >>



Piosenka o zatkanym nosie

Było rano, tuż po świcie
Obudziłem się ze dniem
Leżąc u jej boku
I krzywiąc twarz w uśmiechu
Słuchałem, jak śpiewa przez sen

Każdej nocy, różną porą
Budziła mnie swym śpiewem
Chociaż sama nigdy go nie usłyszała
I wierzyć mi wcale nie chciała
Gdy mówiłem, jak słodki jej śpiew

Ci niechcący i ci niechciani
Nigdy się na nim nie poznają
Bo to w miłości
Tylko w miłości
Można odkryć jego rytm

Taki śpiew słyszą tylko zakochani
Taki śpiew słyszymy co noc ja i ty
A pozostali, głuchosamotni
Słyszą tylko głośne „chrrr!”